R   E   K   L   A   M   A
tel./faks: +48 65 572 03 09,       e-mail: gg@bt.pl
R   E   K   L   A   M   A

Dzisiaj jest Nowa GG OnLine WYDANIE 16/2004
Rzepak - roślina przyszłości
 


Rzepak ma ustaloną pozycję w strukturze upraw polskiego rolnictwa. Od lat nasiona służą jako surowiec do pozyskiwania tłuszczów roślinnych dla przemysłu spożywczego. Ostatnio zaś coraz poważniej rozważa się powiększenie areału w związku z zastosowaniem tej rośliny do produkcji biopaliw. Ta tendencja daje się odczuć także w naszym powiecie.
Z szacunkowych danych Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lesznie wynika, że w Gostyńskiem w roku bieżącym jest do zbioru 2935 hektarów rzepaku. Przewiduje się, że średni plon z hektara wyniesie około 3 ton. Obrodziło więc latoś, nie ma co. W ubiegłym roku rolnicy z naszego powiatu obsiali rzepakiem tylko 2349 hektarów, a i plon był gorszy, bo zebrali średnio 1,84 tony z hektara.
Tegoroczny średni plon krajowy przewiduje się na poziomie około 2,2 t/ha. Areał upraw to około 500 tys. ha. W 2003 roku powierzchnia ta wynosiła około 426,3 tys. ha, a średni plon 1,86 ton.
Szacuje się, że za tonę rzepaku będzie można uzyskać od 1100 do 1140 zł. Rok wcześniej cena wahała się od 1020 do 1070 zł.
Mimo że zbiory rzepaku będą wyższe niż przed rokiem (wyniosą około 1,1 mln t), to nadal będzie go... za mało. Po uruchomieniu przez spółkę Ewico zakładów w Brzegu, możliwości przerobowe polskiego przemysłu tłuszczowego wynoszą ponad 1,3 mln ton. Nie będą one zatem w pełni wykorzystane, tym bardziej że polskim rzepakiem, głównie w Zachodniopomorskiem, zainteresowane są firmy zza Odry. Tam produkcja biopaliw, zwłaszcza biodiesla, szybko rośnie.
Zbigniew Biskup z Borku Wielkopolskiego należy do grona rolników uprawiających rzepak. Jego gospodarstwo ma powierzchnię 60 hektarów. W tym roku rzepakiem obsiał 25 ha.
- W ubiegłym roku miałem mniej ziemi, obsiałem 15 ha - mówi rolnik z Borku. - Wydajność wyniosła około 2 ton z ha. Jak będzie w tym roku, na razie trudno powiedzieć, ponieważ jesteśmy na półmetku żniw rzepakowych. Wstępnie oceniam, że będą dobre - w granicach 4 ton z hektara. Porównując tegoroczne plony z ubiegłorocznymi, to jest rewelacja.
Opłacalność uprawy rzepaku jest - zdaniem producenta - kwestią dyskusyjną.
- Pozostawia on bardzo dobre stanowisko pod inne rośliny. Przy takiej powierzchni gruntów trzeba go siać. Jest idealnym płodozmianem na przykład dla pszenicy. Pod tym względem jest opłacalny.
Rzepak uprawia również Marian Lipowczyk, który jest współwłaścicielem 362 hektarowego gospodarstwa rolnego w Drzewcach.
- Obsialiśmy rzepakiem 50 hektarów - mówi. - W tym roku plony będą bardzo dobre, ale musimy go najpierw do końca wymłócić. Do tej pory udało nam się to na 10 hektarach. Stoi jeszcze 40. W porównaniu z ubiegłym rokiem, jeśli tylko pogoda będzie sprzyjać, plony będą o 100% większe. Wystarczy jednak, że przyjdzie deszcz, łuszczyny się pootwierają i będzie po rzepaku. Liczymy, że uzyskamy 4 tony z ha. W tym roku uprawa rzepaku na pewno się opłaci. Patrząc na ubiegły rok -- nie. Ale z drugiej strony mamy płodozmian.
W naszym powiecie rzepak skupowany jest w Gostyniu i Pogorzeli przez firmę Rol-Prem prowadzoną przez Andrzeja Grzemskiego. To rzepak kontraktowany na rzecz Zakładów Tłuszczowych w Kruszwicy, z którym rolnicy zawarli umowę. Można jednak sprzedać również nasiona bez kontraktacji. Według cennika ZT w Kruszwicy, na początku skupu obowiązywała cena 1000 zł + VAT za tonę (przy wilgotności 7,5% i zanieczyszczeniu 2,0-2,9%). Była identyczna cena dla rzepaku kontraktowanego, jak i niekontraktowanego. Jednak cena spada. Od 16 do 21 lipca płacono 980 zł + VAT; od 22 do 25 lipca już tylko 970 zł + VAT. Począwszy od 26 ubiegłego miesiąca cena rzepaku kontraktowanego wynosi 935 zł + VAT, a niekontraktowanego zaledwie 870 zł + VAT.
Rzepak objęty jest pełnymi dopłatami bezpośrednimi. Dopłata podstawowa wynosi około 170 zł do hektara, a dopłata pełna - około 442 zł.
O wstępną ocenę tegorocznych zbiorów poprosiliśmy Danutę Ubysz z leszczyńskiego ODR.
- Na razie zbiory rzepaku są dobre - mówi. - Jeżeli pogoda niczego nie popsuje, plon powinien utrzymać się na poziomie około 3 ton z hektara. Natomiast jeżeli przyjdą deszcze, to zacznie pękać. W ubiegłym roku średnio uzyskiwano około 1,9 t/ha. Zatem jest to duży skok. Rzepaki są w tym roku bardzo ładne.
Zbiory zapowiadają się doskonale, jednak dla pełnego wykorzystania mocy produkcyjnej polskiego przemysłu tłuszczowego rolnicy powinni zwiększyć areał zasiewów rzepaku do co najmniej 600 tys. ha. W ostatnich latach zredukowane zostały światowe zapasy rzepaku, co doprowadziło do znacznego wzrostu jego ceny, także na rynku europejskim. Z uwagi na konieczność ich odbudowy, ceny rzepaku przez najbliższe 2-3 lata powinny utrzymać się na wysokim poziomie. Dla Polski, będącej zwykle eksporterem nasion tej rośliny, to bardzo obiecująca prognoza. Wprowadzenie dopłat bezpośrednich do produkcji rzepaku może nawet dwukrotnie zwiększyć dochodowość tej uprawy.
Wszystko wskazuje na to, iż w najbliższych latach uprawa rzepaku będzie jedną z najatrakcyjniejszych gałęzi krajowego rolnictwa. Polska, dysponując ewentualnymi nadwyżkami, może zostać znacznym eksporterem tego surowca. Miejmy nadzieję, że z tej szansy skorzystają także nasi, gospodarni rolnicy.

ROMKA NAWROCIK
 
 
 Powrót do strony głównej